Czy jeansy pasują na wycieczkę w góry?

Jeansy tak mocno wpisały się w dzisiejsze trendy odzieżowe, że nosimy je praktycznie wszędzie. Ulubione spodnie Pepe Jeans czy innej uznanej marki są dla nas jak druga skóra i niechętnie się z nimi rozstajemy. Nosimy je w domu, zakładamy do pracy i na miasto, świetnie sprawdzają się także na imprezach i nieformalnych spotkaniach. Spodnie jeansowe często wybieramy również, gdy planujemy wyjazd lub wycieczkę, ale powinniśmy pamiętać, że nie w każdym przypadku spiszą się równie dobrze.

Spodnie jeansowe na wycieczkę

Jeansy – szczególnie te dobrych marek jak Cross Jeans lub Lee – są wytrzymałe i wygodne, skrojone w taki sposób, aby zapewnić najwyższy komfort w każdej sytuacji. Takie spodnie można śmiało założyć na wycieczkę do parku, do Zoo czy nawet do muzeum. Ale jeśli wybieramy się na większą wyprawę, gdzie ogromne znaczenie ma pełna swoboda ruchów, a na dodatek trzeba zadbać o ochronę przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi, lepiej zastąpić je inną odzieżą. Takimi miejscami są chociażby górskie szlaki, na których niezwykle ważna jest kontrola nad ciałem i elastyczność.

Jeansy na szlaku? Tak, ale nie na każdym!

Czy to oznacza, że pakując plecak na wyprawę w góry, należy ulubione Wranglery zostawić w domu? Oczywiście, że nie! Spodnie jeansowe znakomicie sprawdzą się przy planowaniu wycieczek w dolinkach, przy rekreacyjnych spacerach po najłatwiejszych trasach, a nawet podczas wypraw nad Morskie Oko czy wjazdu kolejką na Kasprowy Wierch. Przy wyprawach w wyższe partie gór i na trudniejsze turystyczne szlaki lepiej zastąpić je spodniami z membraną, która chroni przed wilgocią i mocnym wiatrem. W takich miejscach ważna jest wygoda i swoboda ruchu, która wpływa na bezpieczeństwo wspinaczki. Przy pakowaniu plecaka warto pamiętać, że pogoda w górach jest bardzo zmienna, a temperatura może być sporo niższa niż w miejscu, z którego wyjeżdżamy. A idąc na szlak, warto mieć w plecaku dodatkowe ubrania, aby w razie zmoczenia przebrać się w schronisku i uniknąć nieprzyjemnego przeziębienia.